![]() | |
| www.nataliedee.com |
Przedwczoraj pojechałyśmy do centrum, chodzimy powoli - mniej więcej w tempie roczniaka, bo noga jeszcze boli, ale chodzimy ;) i to jest najważniejsze :)
Nieważne, że gil po pas, że kaszel taki, że płuca wyrywa... "Mamoooo, ja chcę loda! Mamo, zobacz, tam jest pan z lodami!"
A że ja się czuję prawdopodobniej kilka razy gorzej od dziecka to nie oponuję za bardzo - niech ma, może pomoże...
Lody są obowiązkowe kiedy wychodzimy z przedszkola do domu. Swoją drogą to ten dziadek wie, gdzie się ustawić tym lodowym vanem, żeby mieć zarobek... i za każdym razem słyszę to samo "O, mamo, zobacz, jest autko z lodami!" Na szczęście po przedszkolu Julia jest tak zmęczona, że mimo lodów obiad i tak zjada ;)
A potem jeszcze zobaczyła karuzelę - no to już był istny szał ciał - mimo kuśtykania przyśpieszyła tempo tak, jakby zaraz jej ta karuzela miała odfrunąć :] tak więc jestem dobrej myśli, że niedługo to utykanie już całkowicie przejdzie i w końcu nasze spacery nabiorą tempa :)
No i to by było na tyle ;)
Muszę poprzestwiać u Julki w pokoju jej graty, bo dzisiaj na noc zostaje u nas 9-miesięczny syn koleżanki :) Julia na razie jest zadowolona, że będzie miała nowe towarzystwo - zobaczymy czy tak samo będzie zadowolona jak mały nie będzie mógł spać albo zrobi nocną pobudkę ;) bo, że takową zrobi jestem przekonana :) Mały zostaje narazie na jedną noc, kolejne w przyszłym tygodniu :)
HAPPY EASTER EVERYONE! :o)
P.S.My jeszcze nawet nie mamy koszyczka :/ ale jutro całą rodziną jedziemy na zakupy zaopatrzyć się w niezbędne rzeczy ;)






chcę takiego loda, niepotrzebnie wstawiałaś zdjęcia - a ja jestem na diecie:(
OdpowiedzUsuń