Pierwsze dwa dni nauki za mną i ufff... czuję, że zwoje mózgowe jakby na nowo zaczęły działać po 4 latach zajmowania się tylko domem i dzieckiem ;)
Wczoraj 8 godzin teorii z mnóstwem technicznego słownictwa - ale już wiem co to jest PCB - printed circuit board, wiem co to Level 1 i Level 2 repair i wiele wiele innych :) i jeszcze się nauczyłam, że jak się spóźnię na autobus jadący w stronę Bermuda Park to taksówka z miasta na Bermuda Park jest zajebiście droga :/ i warto jednak złapać ten autobus obok nas wcześniej skoro jeździ co 10min... :O
dzisiaj ciąg dalszy teorii + trochę praktyki, którą będę szlifować jutro. Rozczarowana trochę jestem tylko tym, że pójdę do telefonów htc - ja jedna z całej grupy [reszta będzie na Blackberry i Sony Ericcson] - a ich się nie rozkręca :/ nie mają koncesji na to (jeszcze) tylko robi im sie podstawowy test i wrzuca nowe oprogramowanie - z drugiej strony może i dobrze, bo i ryzyko popsucia telefonu wartego £400 jest dużo mniejsze ;)
zaskoczyła mnie ilość Polaków pracująca w tym przybytku - słyszałam, że sa tam jakieś Polki ale nie myślałam, że AŻ TYLE :D wczoraj mignęło mi parę polskich twarzy, trochę polskich rozmów wpadło w ucho na kantynie ale dzisiaj widząc jak przychodzi popołudniowa zmiana stwierdziłam, że tam jest jakieś 60-65% Polaków :)
bo wiecie jak to jest z Polakami na emigracji - we can spot Polish people just like Asians can spot each other ;)
Julia zostaje u cioci Izy z Martynką - wczoraj wróciła zmęczona jak pies - zasnęła w aucie i spała i spała... obudziła się na 2 godziny i poszła znowu spać przesypiając CAŁĄ noc u siebie w pokoju bez żadnych wedrówek do naszego łóżka :) which is good ;P dzisiaj przespała się u cioci i właśnie bawi się w najlepsze - chyba tęskni za swoimi zabawkami ;)
Rano nie miała siły wstać, ubierałam ją na tzw. śpiocha wciągając majtki i spodnie na dupę jak ona spała w najlepsze a potem poganiałam, że ma szybko przyjść i zjeść sniadanie i włosy trzeba uczesać, bo już zaraz po nas przyjadą. Dałyśmy radę, w pracy byłam na czas :)
Jutro zaczynam swoją normalną zmianę na 14:00 więc jakoś się musimy same z Julią dostać do miasta, potem do kina na Bermuda Park a tam juz ciocia ją odbierze a ja pójdę do pracy :D
... i to by było na tyle moich wrażeń :)
Wow :) Fajna praca, mnie by się podobało :P Ach, przewietrzyć sobie zwoje mózgowe z dala od domowego zaduchu... Zazdraszczam :)
OdpowiedzUsuńI powodzenia :)
Ewa - zawsze możecie się przeprowadzić ;)
OdpowiedzUsuńi tak - przewietrzanie zwoji mózgowych bardzo mi służy ;)
Dziękuję! :)))