We all fall to the floor at some point. It's how you pick yourself up. That's the real challenge. Isn't it?
piątek, 29 czerwca 2012
tekst dnia.
Stoję w pracy obok dwóch koleżanek, obie o hebanowym odcieniu cery ;)
Dla lepszego zobrazowania koloru ich cery jedna z tych dziewczyn dorobiła się ksywy "Skwara"... Druga jest odrobinę jaśniejsza ale leci jutro na prawie 2tyg do Włoch więc im się kolor skóry wyrówna ;)
Ta którą czeka urlop mówi:
- a ją jutro wyjeżdżam i jak wrócę to będę wyglądała jak Aikon (jeśli dobrze kojarzę to to jakiś czarnoskóry
Na co "Skwara" odpowiada jej poważnym tonem:
- ty weź nie pier...ol bo ją już taka blada byłam, że musiałam się wysmarować samoopalaczem...
OMG! Jak słowo daję ją przy nich wyglądam jak żywy trup :) - ale ją kocham swoją bladość i dbam o nią jak mogę :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
LOL :D
OdpowiedzUsuń