piątek, 19 czerwca 2009

do przodu

aż nie wiem od czego zacząć... w tym tygodniu dostaliśmy list z konsulatu, że paszport dla Julki już jest gotowy do odebrania! o_O w szoku trochę byłam, bo 3 tygodnie po złożeniu aplikacji jest gotowy paszport, na który zwykle czeka się minimum 3 miesiące?? aż mie się wierzyć nie chce ;) coś nasze urzędy przyspieszyły czy jak? :D najważniejsze, że jest i możemy myśleć o rezerwacji biletów na prom na przyjazd do Polski we wrześniu :) S. wziął urlop od 6 września, wcześniej nie pozwolili... no coś musimy ustalić w końcu... Na ostatnim spotkaniu Weight Watchers osiągnełam stracenie 1 stona - jakkolwiek głupio to nie brzmi :P od początku ubyło mnie o 14 funtów czyli 1 stone czyli trochę ponad 6 kilo ;) :D (w tym tyg za to tylko 1 funt w dół... a mogłoby być lepiej...) w cyckach i pod cyckami zleciało mi po 5 cm i powinnam zmienić stanik na brytyjskie 32F bo w moim 34F zaczynają hulać przeciągi i biust idzie niebezpiecznie w dół... ale chciałabym jeszcze trochę poczekać aż więcej mnie ubędzie i będę mogła kupić coś na dłużej niż na 3 miesiące... w każdym razie obiecałam sobie, że przed wyjazdem do Polski nabędę jakąś Freyę :) no i muszę się wziać za twister, za pilates, bo mimo, że waga idzie po trochu w dół to nie jestem z siebie zbyt zadowolona :/ jak jest lipna pogoda to mało spaceruję, mało się ruszam, niestety mam leniwe dupsko i przydałby się solidny kop :P któraś chętna? nadstawiam się ( )( ) nadal robię swoje przysiady i nieskromnie stwierdzę, że dobrze mi idzie :) wyniki do dzisiaj tak się przedstawiają: TYDZIEŃ 3 DZIEŃ 3 SET1 ---30 SET2 ---38 SET3 ---27 SET4 ---27 SET5 ---max (przynajmniej 40) ja zrobiłam 60 w ciągu całego trzeciego tygodnia treningu wykonałam w sumie 496 przysiadów :) TYDZIEŃ 4 DZIEŃ 1 SET1 ---29 SET2 ---34 SET3 ---29 SET4 ---29 SET5 ---max (przynajmniej 43) ja -- 60 razem: 181 DZIEŃ 2 SET1 ---34 SET2 ---40 SET3 ---34 SET4 ---34 SET5 ---max (przynajmniej 49) ja -- 55 razem: 197 DZIEŃ3 SET1 ---40 SET2 ---45 SET3 ---40 SET4 ---40 SET5 ---max (przynajmniej 54) ja -- 80 razem: 245 w ciągu całego tego tygodnia uzbierało się ich 623! :D co dziwne nie czuję jakiegoś znacznego zmęczenia po tych przysiadach. To wszystko jest tak ułożone, że nawet najbardziej rozleniwionej osobie jak ja nie sprawia to trudności :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz