sobota, 7 maja 2011

te dni

Nie znoszę ich, i siebie przy okazji też... denerwuje mnie byle co, byle błahostka wyprowadza mnie z równowagi, obżeram się czekoladą bez opamiętania a potem mam cholerne wyrzuty sumienia :/
I oczywiście cera też się mści za bycie kobietą :O zupełnie jakby zszargane nerwy mi nie wystarczały...

A jeszcze jakby tego było mało, sama zrobiłam sobie "kuku" mieszając odrobinę podkładu Revlon Photready z moim cudownym BB kremem, który normalnie sprawia, że wyglądam jak królowa balu :( Nie wiem ki diabeł mnie podpuścił żeby to dziadostwo mieszać z moją Misshą PC... chyba szkoda mi było, że podkład zalega już w szufladzie około roku i mam co chciałam... a już tak było ładnie, no!
Najpierw się cieszyłam, że skóra wygląda super gładko i promiennie aż pewnego dnia budzę się, patrzę w lustro i niedowierzaniem przecieram oczy. Widok ukazał mi się mniej więcej taki:


www.nataliedee.com
Więc teraz doprowadzenie się do wyglądu pozwalającego mi wyjść z domu i sprawienie, żeby ludzie nie uciekali na mój widok zajmuje mi dwa razy dłużej... Niech te dni już przyjdą, skończą się i niech rozhuśtane hormony wrócą do normy, uch... :(
-----------------------
wczoraj po południu usłyszałam w TV ten stary hit. Nie chce mi teraz wyjść z głowy. W sumie dobrze - poprawia mi humor ;)

2 komentarze:

  1. Piosenka super :) Lubię takie umpa umpa :)

    Nie martw się cerą, raz jest lepiej, raz gorzej, wiadomo... Wszystko minie :) Śliczna jesteś tak czy inaczej i tego się trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa, rozbawiłaś mnie tym umpa, umpa :D

    z cerą już lepiej - już nie potrzebuję trzech warstw tynku żeby się ludziom pokazać ;)

    Dziękuję za miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń